Psychologia, o co chodzi z tymi teoriami

Jeżeli ktoś chociażby trochę tylko słyszał o psychologii, to pewnie zauważył, że kłębi się tam niezliczona ilość teorii, które nawzajem się wykluczają i przekrzykują.
Dlaczego tyle teorii? Nie wystarczyłaby jedna?

Nawet można pomyśleć, że psychologia to jakaś pseudonauka, bo np. w fizyce to mamy jedną teorię grawitacji i koniec (oj coś czuję, że w komentarzu dostanę link do alternatywnej teorii ciążenia :P). Dlaczego nie może być tak np. z depresją? Lekarze wiedzą skąd jest grypa, a psychologowie?

Jak zwykle wszystko się zarazem komplikuje jak i wyjaśnia, kiedy popatrzymy z innej perspektywy i nieco zagłębimy się w zjawisko.

271714913_166e551fd9_b

Może zacznijmy od pytania: Dlaczego tyle teorii? Nie wystarczyłaby jedna?

Tutaj musimy wziąć pod uwagę kilka aspektów.

  1. Po pierwsze psychologicznych zagadnień jest masę. Od osobowości, przez choroby psychiczne do motywacji i szczęścia. Do takiej mnogości terminów ciężko by było skonstruować jedną teorię (musiałaby być tak długa, że niepraktyczna).
  2. Po drugie. Kolejne teorie psychologiczne pokazują rozwój dziedziny, która w porównaniu do innych jest znacznie młodsza. Każda teoria pokazuje zmiany myślenia naukowców o ludziach i procesach w nich zachodzących. No ale i tak w końcu moglibyśmy dojść do tej ostatecznej teorii. Ostatniego wytworu ewolucji.
  3. Po trzecie. No właśnie jest z tym kłopot. Mimo, że ograniczamy się modelami rzeczywistości, przyjmujemy różne założenia, zjawiska psychologiczne mają tyle aspektów, że nie sposób patrzeć z perspektywy jednej teorii. Różne podejścia się jakby zazębiają.
  4. Po czwarte. Jak zwykle zachodzi rozbieżność pomiędzy tym co w teorii, a tym co w praktyce. Nieraz okazuje się, że metoda, która ma małe oparcie w teorii przynosi niespodziewanie duże rezultaty. Również teorie od długiego czasu krytykowane, nadal przynoszą w praktyce całkiem dobre efekty.

A więc dlaczego tyle teorii?

Odpowiedzi jest wiele, ale wystarczy nam to, że po prostu są potrzebne.

Każda teoria ma swoje terytorium. Swój zakres, w którym najlepiej wyjaśnia zjawiska, najlepiej przewiduje zachowania. Ten zakres dotyczy zagadnień, jak i aspektów osobowości, chorób psychicznych, sensu życia, sposobu przetwarzania informacji itd.

A co z tym, że się wykluczają? No cóż, moim zdaniem, to przez to, że albo któraś z nich mija się z prawdą, albo obie mają rację tylko patrzą na zjawisko z innych aspektów, albo dana teoria wychodzi poza swoje “terytorium”.

To tyle jeżeli chodzi o ten bałagan psychologiczny. Daj znać poniżej, czy coś z tego da się zrozumieć?


foto: flickr.com/photos/quinnanya (CC BY-SA 2.0)
flickr.com/photos/loumurph (CC BY 2.0)

Advertisements

2 thoughts on “Psychologia, o co chodzi z tymi teoriami

  1. Zdecydowanie da się zrozumieć. Można powiedzieć, że teorie- usprawiedliwione i ułaskawione, mimo wszystko miłość do nich wciąż trudna i bolesna. 😀

    Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s